po polsku.. Witkacy

Spotkalam dzis Witkacego na ulicy… to musial byc kiedys rowny gosc…

(c) aga luczakowska

Chwilke temu znalazlam jego cytaty … to ma sens tylko po polsku 🙂

Witakacy:

Nie rób zbyt wielkich poświęceń dla mnie, bo nie wiem, czy warto. Każdy cent wydany na mnie jest stracony. Wkładanie kapitału w zbankrutowany interes.

Piszę do Pana z piekła, z dna mego życia. Wszystkie wazne i drobne sprawy sprzysięgły się przeciw mnie: a) rozdarcie wewnętrzne między starczą erotomanią a wielką miłością, b) załamanie przeżywane w związku z tym, co piszę o logistyce (krytyka Carnapa), c) dolegliwości ucha, kolana i zębów (dobra trójca, nieprawda?), d) finansowe kłopoty przede mną – do miesiąca najbliższego na pewno. To wszystko składa się na poczucie, że wszedłem w okres ogromnego, związanego z mym wiekiem, kryzysu życiowego, z którego się już nie wygrzebię. Ale mimo wszystko wciąż walczę.

Artysta, prawdziwy artysta, a nie przeintelektualizowany młynek, mielacy automatycznie wszystkie możliwe wariacje i permutacje, nie powinien bać się cierpienia.

Dajcie mi cel – a będę wielkim” – ha – tu jest właśnie kółeczko bez wyjścia. Spontaniczna wielkość stwarza sobie cel sama.

Urodzić się garbatym Polakiem – to wielki pech, ale urodzić się do tego jeszcze artystą w Polsce, to już pech najwyższy.

Czy macie czasami takie poczucie, że wszystko jest nie to? Że takie jest, jak jest, a jednak nie to – jakby całkiem inne? Co?

Czyż jest coś gorszego od wolności, z którą nie wiadomo co zrobić?

dobry byl…

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: